skull

Hodowla i trzymanie jadowitych węży to bardzo niebezpieczne zajęcie. Wymaga odpowiedniego treningu i dużego doświadczenia. Jeden mały błąd może się przyczynić do śmierci, bądź poważnego uszczerbku na zdrowiu. Węże jadowite są przyczyną śmierci ludzi na całym świecie.

Jesteś tutaj:   Home Aktualności ze świata
large small default
Jad węży różnych gatunków ma wiele wspólnych składników PDF Print E-mail
Written by Piotr Wardęga   
Saturday, 14 March 2009 00:07
Jady węży z różnych rodzin mogą mieć wiele wspólnych, śmiercionośnych składników, niż dotychczas przypuszczano. Projekt naukowy opublikowany w czasopiśmie open access BMC Molecular Biology ukazuje niespodziewane rezultaty - odkrycie trój-palczastych (od P.W.: białek) toksyn, u podgatunku grzechotnika Sistrurus catenatus. W owych badaniach wykryto również nową toksynę, powstałą w wyniku fuzji genów (od P.W.: jest to rzadka sytuacja, kiedy dochodzi do sfuzjowania mRNA dwóch genów, ich zawędrowania do rybosomów, co więcej, dając sensowny produkt, który ma cechy strukturalne, pozwalające mu na uniknięcie zniszczenia przez proteazy naprawcze).

Susanta Pahari z National University of Singapore używała jadu z gruczołów rzadkiego grzechotnika, żyjącego na równinach i pustynnych terenach, znanego jako Sistrurus catenatus edwardsii (ang. Desert Massasauga), podgatunku wspomnianego wcześniej Sistrurus catenatus (ang. North American Massasauga Rattlesnake).

Wspólnie ze Stephen'em Mackessy'm z University of Northern Colorado oraz R. Manjunatha Kini z National University of Singapore, Pahari skonstruowała bibliotekę cDNA (od P.W.: biblioteka cDNA powstaje przez odwróconą transkrypcję mRNA, które niesie informację tylko i wyłącznie kodującą geny, przez co powstałe cDNA nie posiada intronów, czyli fragmentów niekodujących, taka biblioteka jest naczęściej przechowywana w formie zamrożonych szczepów bakteryjnych, w których genom wprowadzono geny interesujące badacza), zawierającą 576 znakowanych genów (odod P.W.: znakowanie genów odbywa się przez manipulowanie przy cDNA kodującym dany gen, przez co wprowadza się, najczęściej na C-terminalny koniec genu, krótki fragment pochodzący albo z sekwencji kodującej innego białka lub sztucznie wymyśloną sekwencję kodującą kilka aminokwasów, w celu rozpoznania tego białka jako sztucznie wprowadzonego przez nas a nie będącego naturalnym składnikiem badanych komórek). W czasie badania ekspresji genów pochodzących ze wspomnianej biblioteki okazało się, że w koktajlu zawierającym mieszaninę białek pochodzącą z w/w 576 cDNA kodujących pojawiły się inne, podobne do trój-palczastych toksyn (od P.W.: kulawość polskiego tłumaczenia biologicznego terminu: three-finger toxin-like), które dotychczas spotykano jedynie w jadach węży z rodziny Elapidae. Grupa badaczy odkryła również białko powstałe w wyniku w/w fuzji genów, która dotychczas nie była rozpoznana w ewolucji jadów węży. Dotąd uważano, że różnorodność białek w jadach węży jest wynikiem duplikacji genu kodującego dane białko, a następnie uzyskiwania przez nie nowego, biologicznego znaczenia oraz wielu mutacji punktowych (od P.W.: wprowadzenie jednego nukleotydu w miejsce innego, co w konsekwencji zmienia jeden aminokwas na inny, kodowany przez daną trójkę nukleotydów, w której pojawiła się mutacja).

Dotąd w analizie poszczególnych składników jadów węży używano metod z chemii białek (od P.W.: np. spektrometria masowa, w której dana próbka, zawierająca wyizolowane wcześniej, pocięte na króciutkie fragmenty białko jest rozpylana na matrycy i uderzana przez laser, wywołując naładowanie elektrostatyczne tychże fragmentów, których lot i jego szybkość można zmierzyć- metoda time-of-flight), oraz indywidualnego klonowania (od P.W.: zupełnie przypadkowa metoda polegająca na "wyłapaniu" DNA, odpowiedniej obróbce, jego sekwencjonowaniu i bioinformatycznej analizie w istniejących bazach danych, np. Expasy, PubMed). Nowum stanowi podejście zaproponowane przez grupę Pahari (od P.W.: może i nowum, ale tylko w przypadku badań nad jadami węży, dla badań z bardziej istotnych dla medycyny rejonów ta metoda nie jest niczym nowym), gdzie stworzono bibliotekę składającą się z wielu cDNA.

Jad węża jest mieszaniną wielu aktywnych białek i polipeptydów. Skuteczna pomoc ofiarom ukąszeń jest utrudniona przez omawianą różnorodność tychże składników. Jednocześnie w efekcie omawianych badań można widzieć szansę na wytwarzanie bardziej skutecznych surowic. Jakby efektem ubocznym jest sugerowana przez autorów projektu szansa na odkrywanie nowych zastosowań dla białek z jadu węży w dzisiejszej medycynie. (od P.W.: jest to o tyleż piękne co mało praktyczne podejście, gdyż grupa ta pracowała na jednym podgatunku jednego gatunku węża, pozostaje jeszcze około...2000 innych jadowitych gaunków do zbadania...)

Oryginalny artykuł naukowy dostępny tutaj: http://www.biomedcentral.com/content/pdf/1471-2199-8-115.pdf
Tekst tłumaczonego niusa tutaj: http://www.sciencedaily.com/releases/2007/12/071219202946.htm
 
Jadowity wąż strzeże klejnotów PDF Print E-mail
Written by Grzegorz Porowiński   
Saturday, 14 March 2009 00:06

Na półki londyńskiego Harrodsa trafiły najnowsze "szpilki" znanego projektanta Caovilla. Wartego 128 tys. dolarów symbolu kobiecości strzeże ... najprawdziwszy jadowity wąż.
A jest czego strzec, bo na pokazowym modelu "szpilek" błyszczy klamra wysadzana szafirami, rubinami i diamentami zatopionymi w białym złocie. Na taki prezent dla ukochanej stać niewielu panów. A na tych, którzy dla wybranek serca byliby gotowi nawet na kradzież - czeka śmiertelna przeszkoda. Blisko dwumetrowy wąż, choć wygląda niegroźnie, ukąsi każdego, kto zbliży się do delikatnych, czerwonych szpilek.

Limitowana edycja "Nyssia" na razie dostępna jest tylko w Londynie.

Źródło:TVN 24

 
Kobra w Tesco? PDF Print E-mail
Written by Grzegorz Porowiński   
Saturday, 14 March 2009 00:05
Nietypowy "produkt" katowickiego hipermarketu wytropił i sfotografował nasz internauta. Przy stoisku z owocami i warzywami, wśród arbuzów znalazł, jak twierdzi, martwego węża.

Znaleziska dokonano pierwszego dnia września. Pan Grzegorz natychmiast zgłosił swoje odkrycie do działu obsługi klienta.

- Zachęcenie pracowników obsługi do interwencji nie było łatwe - pisze nasz internauta. Udało się dopiero po długich namowach i zapewnieniach o szczerości doniesienia. Pracownicy nie kryli zdumienia, ale natychmiast podjęli stosowne działanie, dzięki którym wąż, czyli jedyny dowód w sprawie, wylądował w śmietniku.

- Kiedy dowiedziałem się o tym po raz pierwszy, byłem przekonany że to dowcip - mówi w rozmowie z tvn24.pl rzecznik prasowy Tesco Przemysław Skory. - Przecierałem oczy ze zdumienia, kiedy okazało się, że wąż faktycznie nie był sztuczny - dodał. Zapewnił też, że władze Tesco skontaktowały się już z włoskim dostawcą arbuzów, w celu wyjaśnienia sprawy.

- Próbujemy ustalić, jak to możliwe, że wąż przedostał się do transportu i czy doszło do tego we Włoszech, czy w Polsce. Sprawę utrudnia fakt, że gad został wyrzucony do kompaktora (śmietnika) i nie mam możliwości zbadania, co to był za gatunek i skąd pochodził - informuje rzecznik sieci Tesco.

Wyjaśnienie sprawy trwa, ale Przemysław Skory nie ukrywa, że najprawdopodobniej okaże się ono bezowocne. - Trudno będzie dociec, skąd wziął się wąż. Nie wróżę tu sukcesu - komentuje.

Zdaniem portalu tvn24.pl uwieczniony na załączonych fotografiach gad jest jednak gumową zabawką, jakie kupuje się na bazarach. Świadczy o tym kaptur - jest mało prawdopodobne, żeby rozłożył go konający z wycieńczenia lub przygniecenia arbuzami wąż, na dodatek wysuwając język.

Źródło: TVN24
 
Grzechotnik kąsa po śmierci PDF Print E-mail
Written by Grzegorz Porowiński   
Saturday, 14 March 2009 00:05

Amerykanin Danny Anderson został ukąszony przez grzechotnika po tym, jak wraz z synem najpierw kilkakrotnie uderzyli węża szlauchem, a następnie odcięli gadowi głowę przy pomocy łopaty.
Anderson w poniedziałek wieczorem karmił konie w swojej stajni w okolicach Waszyngtonu, kiedy wślizgnął się do niej półtorametrowy wąż. 53-letni mężczyzna wraz ze swoim synem uderzyli gada szlauchem i odcięli mu głowę, po czym "dla pewności" zadali mu jeszcze kilka dodatkowych ciosów.

- Kiedy schyliłem się, żeby podnieść głowę węża, ta obróciła się, podskoczyła i uczepiła się mojego palca - powiedział Anderson. - Musiałem bardzo mocno potrząsać ręką, by wreszcie puściła.

Gdy około dziesięć minut później Anderson znalazł się w szpitalu, miał spuchnięty język, a jad rozprzestrzeniał się w jego organizmie. Karetka pogotowia zabrała go do innego szpitala, gdzie otrzymał serię zastrzyków.

Źródło: www.o2.pl

 
Straaasznie dłuuuga kobra PDF Print E-mail
Written by Grzegorz Porowiński   
Saturday, 14 March 2009 00:04
Nowy gatunek plującej jadem kobry odkryli w Kenii przyrodnicy z organizacji Wildlife Direct.

Spośród innych wyróżnia ją rozmiar - XXL. Kobrę nazwano Naja ashei - od nazwiska Jamesa Ashe, który na kenijskim wybrzeżu założył farmę węży, na której często znajdywano wyjątkowo wielkich przedstawicieli tej grupy gadów.

Kobry plujące są w stanie atakować swoim jadem z odległości nawet kilkunastu metrów. Odkryty teraz egzemplarz mierzył blisko 3 metry od języka do ogona. Dysponował taką ilością jadu, że wystarczyłoby na uśmiercenie 15 przyrodników. Na szczęście żaden z nich nie ucierpiał podczas spotkania. Cieszyli się za to, że ich odkrycie przyczyni się do opracowania surowicy przeciw jadowi ogromnej kobry.

Źródło: Gazeta Wyborcza
 
<< Start < Prev 1 2 Next > End >>

Page 2 of 2