skull

Hodowla i trzymanie jadowitych węży to bardzo niebezpieczne zajęcie. Wymaga odpowiedniego treningu i dużego doświadczenia. Jeden mały błąd może się przyczynić do śmierci, bądź poważnego uszczerbku na zdrowiu. Węże jadowite są przyczyną śmierci ludzi na całym świecie.

Jesteś tutaj:   Home Artykuły - Bezpieczeństwo Jadowite węże jako realne zagrożenie dla opiekuna
large small default
Jadowite węże jako realne zagrożenie dla opiekuna PDF Print E-mail
Written by Grzegorz Porowiński   

Wielokrotnie wspomina się o niebezpieczeństwach płynących z faktu posiadania bądź kontaktu z jadowitym wężem. Szczególnie nowe osoby często spotykają się z "komentarzami" typu, najpierw się doucz, to nie jest wąż dla początkującego, nie wiesz co potrafi itd. Owe słuszne stwierdzenia wbrew ich natarczywemu charakterowi mają jednak sens. Niestety ich podstawową wadą jest brak uzasadnienia. Dlaczego więc tyle osób przestrzega przed tymi zwierzętami, dlaczego tak wielu próbuje Cię od tego odwieść? Wychodząc wam na przeciw, przedstawię kilka faktów na ten temat w poniższym artykule.

Kilka słów na początek.

Jadowite węże to ogromna grupa zwierząt, łącząca ze sobą zwierzęta z 4 rodzin: Atractaspidae (Actractaspis), Colubridae (np. Boiga, Ahaetulla), Elapidae (np. Naja, Dendroaspis), Viperidae (np. Bitis, Crotalus). Każda z tych rodzin obejmuje wiele rodzajów węży o różnych charakterystykach, zarówno fizycznych jak i psychicznych (np. agresywność). Mimo iż nie wszystkie jadowite węże z wyżej wymienionych rodzin stanowią zagrożenie dla życia, to każdemu z nich należna jest odpowiednia uwaga (węże z rodziny Colubridae uważa się za warunkowo jadowite - uzębienie Opisthoglypha - w związku z powyższym uznaje się, że przy zwykłym ukąszeniu nie są w stanie zaaplikowac jadu).

warunkowo jadowita Ahaetulla mycterizans

Najniebezpieczniejsze.

Opisując stopień niebezpieczeństwa ze strony jadwitych węży uwzględnia się następujące warunki:

- nastawienie (stopień agresywności, reakcje obronne),
- jad (stopień toksyczności, ilość wstrzykiwanego jadu, typ jadu, ilość wypadków śmiertelnych),
- dynamikę (szybkość poruszania i kąsania),
- rozmiar węża,
- przewidywalność zachowań (nigdy nie można być pewnym jak zachowa się wąż, jednak pewien zakres można określić).

Uwzględniając powyższe czynniki można ogólnie opisać każdego węża. Jak wcześniej jednak wspomniałem wspólną cechą wszsytkich węży jadowitych(choć nie tylko) jest stosunkowo niski stopień przewidywalności zachowań. Większość węży, na drodze przystosowywania do warunków w jakich żyją wyrobiła ogromny wachlarz metod obronnych poczynając od ostrzegania (syk, grzechotanie, rozpinanie kaptura, przybieranie postaw obronnych, ubarwienie) na kąsaniu kończąc. Omawiając poszczególne gatunki należy uwzględnić fakt, jaki typ obrony preferuje dany wąż. Najczęściej węże przed jakimkolwiek atakiem starają się ostrzec nie będąc skorymi do kąsania przy pierwszym kontakcie. Istnieją jednak gatunki, które nie wykazując żadnych postaw obronnych atakują gdy tylko zobaczą ewentualnego "dręczyciela". Stanowi to poważne zagrożenie dla niespodziewających się takiej reakcji opiekunów. Co więcej, wiele węży z rodziny Elapidae skłonnych jest także do prób odstraszenia napastnika poprzez czynny atak (który umownie nazwiemy tutaj szarżą). Wąż nie poprzestaje wtedy na klasycznej reakcji obronnej, czy też nawet kąsaniu odstraszającym w kierunku wroga, lecz podąża w jego kierunku starając się skrócić dystans i sięgnąć go zębami jadowymi. Niemożność ucieczki(zachowania dystansu w stosunku do węża) jest wtedy podstawowym problemem i w wielu wypadkach może skończyć się tragicznie (szczególnie gdy zaatakowana osoba nie ma doświadczenia ani wiedzy jak się w danej sytuacji zachować).


kobra (Naja pallida) w postawie obronnej

Kolejną grupę niebezpiecznych zachowań stanowi brak jakiegokolwiek ostrzeżenia ze strony węża przed atakiem. Wiele gatunków węży poluje biernie czekając na swoją ofiarę będąc zakopanymi w podłożu(najpopularniejszymi przykładami są tutaj Cerastes cerastes czy też Bitis gabonica). Część z nich szczególnie wyspecjalizowała się w tej dziedzinie potrafiąc strzelać(czyli kąsać) w każdym kierunku z olbrzymią precyzją i prędkością często nawet na pełną długość własnego ciała. Ponieważ polując w ten sposób wąż nie ma zbyt wiele okazji do ataku, musi on być precyzyjny, gdyż nie może pozwolić sobie na błąd, którego konsekwencją byłaby utrata pokarmu. Jest to wyjątkowo zdradliwe zachowanie, gdyż mimo pozornie "dobrego nastroju" zwierzęcia okazać sie może, że jedynie czeka on aż skrócimy dystans. Założyć należy iż jeśli jakakolwiek część naszego ciała znajdzie się w jego zasięgu będzie to  praktycznie równoznaczne z pokąsaniem, gdyż prędkość ataku wielu węży jest tak ogromna iż nawet posiadając niesamowity refleks człowiek nie jest w stanie go uniknąć. Przykładem może być prędkość ataku węży z rodzaju Bothrops (żararaki) czy też Żmiji sykliwej (Bitis arietans). Uwzględniając gabaryty wielu węży (np. polująca w ten sposób Bitis gabonica potrafi dorastać do 2m przy masie nawet 8 kilo!) należy uświadomić sobie iż atak tak wielką masą ciała, bądź też na tak wielką odległość, nie pozostawia człowiekowi wielu możliwości na reakcje! Nadmienić należy też, że ataki bez ostrzeżenia mogą być domeną każdego jadowitego węża, a nie tylko wyżej wymienionych, jednak u węży polujących z zasadzki zdają się być znacznie częstsze. Wiele węży w szczególności Elapidae, charakteryzuje się bardzo szybkim poruszaniem się oraz zwinnością. Stosunkowo spokojny wąż może zmienić nagle swoje nastawienie do nas i wykazując się ogromną zwinnością wymknąć się z pod naszej kontroli lub co gorsza sięgnąć nas swoim zębami.


częściowo zakopany Cerastes cerastes 

Wszystkie wyżej wymienione czynniki wiążą się z sobą i wpływają na całokształt postrzegania poszczególnych węży. Mimo iż opisałem to na przykładach, spodziewać się należy iż wyżej wymienione zachowania występują także u innych rodzin, gatunków, a często również osobników (nawet węże z tego samego gatunku mogą przejawiać odmienne zachowania).

Poniżej przedstawiam killka wybranych najniebezpieczniejszych węży świata wymienionych w przypadkowej kolejności (wszystkie charakteryzują się bardzo silnym jadem):

Bitis gabonica (Żmija gabońska),
Dendroaspis polylepis (Czarna mamba),
Crotalus atrox (Grzechotnik teksaski),
Ophiophagus hannah (Kobra królewska),
Naja naja (Kobra indyjska),
Daboia russeli (Żmija russela),
Oxyuranus microlepidotus (Tajpan pustynny),
Bitis arietans (Żmija sykliwa),
Bungarus fasciatus (Krajta),
Echis carinatus (Efa piaskowa),
Dispholidus typus (Boomslang),
Bothrops jararaca (Żararaka)


Reszta niebezpiecznych.

Pozostawiając obszerną grupę najniebezpieczniejszych węży świata skupmy się teraz na pozostałych. Sam fakt iż nie zalicza się ich do ścisłej czołówki nie zwalnia nas wcale z postrzegania ich jako potencjalnego zagrożenia! Jad wielu z nich również potrafi zabić, a w przypadku wielu gatunków nie jest to wcale odosobnionym przypadkiem. Wiele węży (jak np. Agkistrodon piscivorus) dysponuje silnymi toksynami, a przy tym przejawiają niezwykle dużą agresję. Wielu amatorów węży jadowitych przyjmuje, że skoro wąż nie należy do grupy najbardziej niebezpeicznych, nie będzie on stanowił dla nich dużego zagrożenia - jest to podstawowy błąd. Chciałbym w tym momencie nadmienić, iż każdy waż dysponujący jadem jest dla człowieka potencjalnym niebezpieczeństwem. Po pierwsze ze względu na to, że nie wiesz jak jad zadziała na Twój organizm, a po drugie dlatego, że wiele z nich wykazuje niesamowite umiejętności obronne. Wszystko jest kwestią porównania i odniesienia. Przykładowo to, że Sistrurus sp. nie należy do rodziny Elapidae nie oznacza wcale, że nie jest szybkim i bardzo zwinnym wężem. Wyżej wymieniona kwestia przedstawia podstawowy problem wielu osób, które uznają, że są przygotowane na wszystko i wiedzą wszystko o wężu którego chcą kupić. Takiemu właśnie podejściu przyjrzę się w kolejnej części niniejszego artykułu.


Mokasyn błotny (Agkristodon piscivorus)

Niebezpieczeństwa przy trzymaniu i hodowli jadowitych węży.

Wielu początkujących "trzymaczy" węży po przeczytaniu kilku artykułów uznaje, że wie o tych wężach wszystko. Niestety... nic bardziej mylnego. Zachowań węży człowiek uczy się przez całe życie i w wielu wypadkach nawet po wieloletniej praktyce możemy nauczyć się o nich czegoś nowego. Podstawowym błędem jest określanie stopnia swojego doświadczenia po krótkiej praktyce z jednym osobnikiem, a tym bardziej wystawianie na jego podstawie jednoznacznej opini na temat całego gatunku. Prawdziwie obyty hodowca zdaje sobie sprawę z podstawowych możliwości swojego  podopiecznego, jednak jednocześnie powinien mieć świadomość i być nastawiony, że wąż może próbować go czymś  zaskoczyć, a tym samym zawsze zachowywać pełne środki bezpieczeństwa. Niestety wielu początkujących uważa, że posiadając przez krótki czas jednego osobnika wiedza o nim wszystko i całkowicie zdają sobie sprawę na co go stać. Stanowi to olbrzymie niebezpieczeństwo gdyż wiele węży nawet przez wiele lat hodowli może nie zaprezentuje swoich wszystkich umiejętności, do czasu...! Przykładem może być Bitis gabonica, którą mimo swoich ogromnych gabarytów trudno posądzić iż potrafi strzelić na odległość 100% długości własnego ciała w każdym kierunku! o czym na każdym kroku przestrzegają zachodni hodowcy. Problemu nie stanowi tutaj sam waż, lecz podejście do niego. Rzecz w tym iż mimo ogromnych możliwości którymi dysponuje, rzadko przejawia skrajne oznaki agresji, a często nawet usypia czujność opiekuna swoją melancholią i brakiem aktywności. Jednak nic bardziej mylnego, Bitis gabonica należy do jednych z najbardziej niebezpiecznych węży świata i przy kontaktach z nimi nigdy nie wolno łamać pełnych zasad bezpieczeństwa!

Lekceważenie swojego podopiecznego to główna przyczyna pokąsania w hodowlach. Wpadający w rutynę opiekunowie pozwalają sobie "na więcej" i oddając wężowi możliwość zaatakowania, zostają pokąsani. Sama dynamika węża też może zostać poddana dyskusji. Wiadome jest iż do najszybszych węży zaliczane są zdradnicowate (Elapidae) porównując do nich np. Crotalusa rzeczywiście można stwierdzić iż nie jest on wężem bardzo szybkim. Jednak porównując go do np. Vipery okazuje się, że sytuacja zaczyna się już odwracać. Dany przykład ilustruje iż wszystko zależy od porównania, a to że jakiegoś węża opisuje się jako niezbyt szybkiego nie oznacza, że gdy nowy hodowca zabierze się za jego przekładanie, to ten go nie zaskoczy (wiele osób nie zdaje sobie sprawy z faktu, jak szybcy potrafiią być ich przyszli podopieczni). To jest właśnie podstawowy problem, z którym musi się zmierzyć przyszły amator tych gadów oraz jeden z powodów, dla którego twierdzi się iż sama wiedza teoretyczna (książkowa) nie wystarczy. Tak jak pracując z małymi dusicielami, możesz sobie pozwolić na pomyłkę, tak w przypadku węża jadowitego może się ona skończyć tragicznie i na tym właśnie polega ta istotna różnica. Kupując jadowitego węża, bez odpowiednio dużego doświadczenia, obycia i zapewnienia sobie odpowiednich środków bezpieczeństwa, skazujesz się na ogromne ryzyko już przy pierwszym kontakcie ze zwierzęciem!


Crotalus viridis

Początkujący trzymacze rzadko również biora pod uwagę możliwości lokalowe. Mało z nich zastanawia się czy poradzi sobie z półtorametrowym agresywnym wężem, w pomieszczeniu 2mx3m (oczywiście jest to jedynie przykład), sprowadzają węże, a następnie okazuje się, że możliwości lokalowe uniemożliwiają im bezpieczną opiekę nad nimi. Brak możliwości odejścia, zachowania wcześniej wspomnianego dystansu, może okazać się tragiczny w skutkach.

Na koniec wspomnę jeszcze o samej umiejętności posługiwania się sprzętem do obsługi tych zwierząt. Przenosić węża na haku, a gołymi rękoma (jak to się robi w przypadku łagodnych małych dusicieli) to dwie odrębne rzeczy. Pomijając już iż jest to znacznie mniej wygodne szczególnie przy ruchliwych niespokojnych wężach to uzmysłowić sobie trzeba, co się stanie gdy wąż wiszący na haku przestanie współpracować i trudno go będzie opanować. W przypadku węży niejadowitych nie stanowi to większego problemu, łapie się węża rękoma i wkłada z powrotem do terrarium (przy bardziej kąśliwych osobnikach można użyć rękawic) jednak w przypadku węża jadowitego nie jest to już takie proste. O ile masz odpowiednio dużo obycia (doświadczenia) istnieje możliwość, że ostro się napocisz ale w końcu uda Ci się to wykonać samymi hakami, jednak czasem bywa tak, że bez pomocy dodatkowego sprzętu takiego jak worki na węże (na przedłużeniu) bądź chwytaki się nie obejdzie. Nie sztuką jest zostać ukąszonym, więc zanim podejmiesz się sprowadzenia do swojej hodowli jadowitego zwierzęcia głęboko się zastanów i zweryfikuj swoją wiedzę, umiejętności oraz doświadczenie, w przeciwnym wypadku może się to dla Ciebie źle skończyć.

wiszący na hakach Crotalus durrisus vegrandis 

Podsumowanie.

Podsumowując mam nadzieję, że tekst który wam przedstawiłem nakreślił pokrótce podstawowe niebezpieczeństwa związane z hodowlą tych pięknych i niezwykle niebezpiecznych zwierząt, oraz dał wam wiele podstaw do przemyśleń.