skull

Hodowla i trzymanie jadowitych węży to bardzo niebezpieczne zajęcie. Wymaga odpowiedniego treningu i dużego doświadczenia. Jeden mały błąd może się przyczynić do śmierci, bądź poważnego uszczerbku na zdrowiu. Węże jadowite są przyczyną śmierci ludzi na całym świecie.

Jesteś tutaj:   Home Artykuły - Informacje ogólne Mechanizm termowizyjny u grzechotnikowatych
large small default
Mechanizm termowizyjny u grzechotnikowatych PDF Print E-mail
Written by Grzegorz Porowiński   

Grzechotnikowate - Crotalinae, do których należą między innymi Crotalus, Sistrurus, Trimeresurus, Agkistrodon i wiele innych, wytworzyły najbardziej doskonały aparat termowizyjny ze wszystkich węży na świecie (należy pamiętać, że mają go także Boa i Pytony). U węży tych, nazywanych potocznie na zachodzie Pit Vipers, można wyodrębnić dwa pojedyncze organy umieszczone po obu stronach głowy pomiędzy oczyma i nozdrzami. Nazywa sie je jamkami policzkowymi (fovea lorealis).

Próbę podjęcia usystematyzowania struktury jamek termowizyjnych u węży podjęto już w 1930 roku. W 1934r. została ona opisana przez Noble-a u grzechotnikowatych (zweryfikowana przez Noble, Schmidt w 1937r.) i w 1935r. przez Ros-a u pytonów.
Jamka termoczuła składa się z komórek nabłonkowych zawierających termoreceptory, których to nerwy łączą jamkę z mózgiem. Dokładniej opisując jamka ta składa się z dwóch komór, z zewnętrznej (mającej swoje ujście na zewnątrz ciała zwierzęcia kanałem przypominającym pory w skórze) i wewnętrznej, rozdzielonych membraną zawierającą komórki termoczułe.

Każde ciało o temperaturze wyższej choć o kilka stopni od zera absolutnego emituje promieniowanie elektromagnetyczne, które jest odbierane przez wyżej wymienione wyspecjalizowane komórki membrany. Dzięki temu, że promieniowanie pochodzące od obiektów emitujących ciepło jest widziane w zakresie dalekiej podczerwieni, pozwala nam to przyjąć założenie w jaki sposób prawdopodobnie widzą nas te zwierzęta. Dzięki parzystym receptorom wąż ma możliwość zbudowania trójwymiarowej mapy cieplnej ofiary, a co za tym idzie uderzyć precyzyjnie w najcieplejsze miejsce, którym jest zazwyczaj głowa ofiary. Zasięg termowizji nie przekracza kilkudziesięciu centymetrów.

źródło: http://www.nutscode.com/CMS/index.php?option=com_zoom&Itemid=26&catid=18
film: http://www.worldofwarmth.com/CMS/index.php?option=com_content&view=article&id=49&Itemid=63 

Możliwe jest to tylko wtedy, gdy temperatura ofiary różni się od temperatury otoczenia, w którym się ona znajduje, w innym wypadku kształty nie zostają zidentyfikowane. Dzięki tak skonstruowanemu receptorowi wąż jest w stanie odróżnić ciepło ofiary od np. ciepła wiejącego wiatru. Grzechotnikowate używają swoich termoreceptorów nie tylko do określania pozycji ofiary ale także jej wielkości. Przeprowadzono doświadczenie w celu określenia roli poszczególnych narządów podczas polowań, w wyniku którego stwierdzono, że różnego rodzaju wibracje są pierwszym czynnikiem zwracającym uwagę węża. Następnie za pomocą węchu grzechotnik określa rodzaj zagrożenia/ofiary i w razie wstępnego zidentyfikowania, kieruje się już dalej termowizją. Oślepionemu grzechotnikowi podano 49 ofiar, z czego bezbłędnie upolował aż 48, przy czym po odwróceniu sytuacji i zasłonięciu narządów termowizyjnych grzechotnik upolował tylko 4 na 15 podanych mu ofiar!

Przeprowadzone doświadczenia pokazały, że niektóre grzechotnikowate są w stanie dostrzec różnicę temperatury równą 0,001°C (inne źródła podają 0,002°C)!

Ciekawostką jest też fakt, że doświadczenia przeprowadzone w 1990 roku przez Breiderbach-a dowodzą, iż grzechotnikowate potrafią lokalizować ciepłe obiekty nawet bez użycia jamek termoczułych. Jednak istota tego zjawiska nie została jeszcze poznana.

Na koniec polecam również lekturę tego materiału:
http://ajpcell.physiology.org/cgi/reprint/287/5/C1219.pdf