skull

Hodowla i trzymanie jadowitych węży to bardzo niebezpieczne zajęcie. Wymaga odpowiedniego treningu i dużego doświadczenia. Jeden mały błąd może się przyczynić do śmierci, bądź poważnego uszczerbku na zdrowiu. Węże jadowite są przyczyną śmierci ludzi na całym świecie.

Jesteś tutaj:   Home Artykuły - Jad Raport ukąszenia - Boiga dendrophila
large small default
Raport ukąszenia - Boiga dendrophila PDF Print E-mail
Written by Michał Więsyk   

Opis wypadku przy pracy z warunkowo jadowitym wężem mangrowym Boiga dendrophila. Historia przydarzyła się Stuart'owi Douglas'owi i została opublikowana za jego pisemną zgodą.

14.05.08, 18:51

Kończyłem właśnie leczenie 10 cm samicy Boiga dendrophila, kiedy nieoczekiwanie wąż przekręcił głowę i ukąsił mnie w kciuk prawej ręki.  Wydarzyło się to około 14:30. Dzierżyła palec w uścisku około 15-20 sekund - nie zdejmowałem jej zbyt szybko, ponieważ trzymała się bardzo kurczliwie i nie chciałem powyrywać jej zębów.

20:30 – mój kciuk był już spuchnięty i zaczynał sztywnieć.

23:30 – nie mogłem nim ruszać ani nie miałem w nim czucia. Gruczoły znajdujące się we wgłębieniu pod stawem ramiennym obrzękły i zaczęły wydzielać pot – zacząłem odczuwać ból.

00:45 – obrzęk przeniósł się na palec wskazujący. Pojawiły się także pęcherze i przebarwienia w miejscu ukąszenia,  drobne odrętwienie prawej części twarzy, łokieć stał się sztywny, ból występujący już w całej kończynie stawał się nie do zniesienia.

1:00 – odrętwienie przeszło na przedramię, nie mogłem już odróżnić kostek palca wskazującego od kostek innych palców. Skóra na kciuku stała się napięta i zmieniała kolor na fioletowy.



Około 23:30 poszedłem do przyszpitalnej izby przyjęć, lecz lekarze tam pracujący kompletnie nie wiedzieli co mają zrobić w takim przypadku. W rezultacie dostałem radę, abym zażył lek przeciwbólowy (Aspirynę lub Paracetamol), po czym  wyszedłem ze szpitala zaraz po zaaplikowaniu mi środków przeciwzapalnych.

14.05.08, 23:57
A tak miejsce ukąszenia wygląda teraz:


15.05.08, 9:05
Prawie nie mogę poruszać żadnym palcem, a swędzenie doprowadza mnie do szaleństwa. Zdjęcie przedstawia stan ukąszenia z dzisiejszego poranka:
Istotna uwaga – nie traktujcie Boig pobłażliwie. Mimo ich typu uzębienia (opisthoglypha) zawsze  mogą znaleźć metodę wstrzyknięcia jadu, i nawet kiedy nie wyprodukują go zbyt dużo, skutki pokąsania mogą być tragiczne.

Obecnie czuje przeszywający ból głowy oraz jestem nieco skonfundowany.

16.05.08, 14:28
Obrzęk zaczyna zanikać, aczkolwiek wygląda na to, że rozgorzenie następuje w trakcie dnia. Obecnie mogę bardziej poruszać kciukiem jak i resztą palców. Swędzenie jest absolutnie nie do zniesienia. Nadal odczuwam okropny  ból i zawroty głowy, okresowe nudności, bezsenność oraz uczucie odseparowania od otaczającej mnie rzeczywistości. Oczekuję, że w najbliższym czasie spuchniętej tkanki zacznie ubywać. Trójpalczysta toksyna węży z rodzaju Boiga wywołuje efekty neurotoksyczne, tak jak w przypadku innych zdradnicowatych. Natomiast enzym metalproteazy zawarty w jadzie powoduje destrukcje tkanek podobnie jak u żmij

19.05.08, 9:22
Ponownie mogę w pełni poruszać wszystkimi palcami, aczkolwiek nadal czuje pewne zesztywnienie i ból w stawach. Zewnętrzna strona mojej ręki jest wciąż nieco spuchnięta i gorąca. Przebarwienia na kciuku zaczynają zanikać w przeciwieństwie do pęcherzy, które nadal się rozprzestrzeniają.  Przez przypadek przebiłem jeden z nich – najbardziej zadziwiający był całkowity brak bólu przy dotykaniu rany powstałej w skutek przebicia.

19.05.08, 13:57
Tkanka wokół ukąszenia przyjęła już kremowo-żółty kolor. Posiadam okłady z alg morskich, których zamierzam użyć w miejscu ukąszenia w celu wyeliminowania  tkanek dotkniętych przez nekrozę.

22.05.08, 15:27
Zarówno opuchlizna jak i swędzenie całkowicie zniknęły. Końcówka pokąsanego kciuka jest wilgotna i sączy się z niej wydzielina.  Kiedy tylko palec wyschnie wierzchnia warstwa skóry odbuduje się całkowicie i wszystko powinno wrócić do stanu sprzed ukąszenia.

Opisane zdarzenie przydarzyło się Stuart Douglas. Fotografie oraz cały opis zostały opublikowane za jego pisemnym pozwoleniem.


All rights reserved by Stuart Douglas.